Walizka...



Już niecałe dwa miesiące dzielą mnie od wyjazdu do Los Angeles, gdzie spędzę 10 miesięcy w Herb Alpert School of Music, University of California Los Angeles realizując projekt badawczy w ramach stypendium Fulbright Senior Award.



Zastanawiam się ile rzeczy można spakować do 23 kilogramowej walizki i dochodzę do wniosku, że współczesna cywilizacja bardzo nam pomaga. Wystarczy komputer, czytnik, dokumenty, parę ubrań i karta bankomatowa... Niepotrzeba już wozić ciężkich książek, opasłych nut i portfelu pełnego pieniędzy. Dzięki temu możemy porzucić materialną kotwicę i poczuć większą wolność wyjazdu.


Moi dziadkowie i pradziadkowie podróżowali z jedną walizką. Nie mieli wiele... Trudno mi jest się do nich porównywać, ponieważ żyli w zupełnie innej rzeczywistości, ale... podświadomie ciągnie mnie do podróży z jedną walizką. Może to jeden z kilku powodów mojego wyjazdu do Kalifornii.


98 views0 comments

Recent Posts

See All